• Wpisów:65
  • Średnio co: 35 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 00:05
  • Licznik odwiedzin:2 957 / 2330 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

44

Może i tutejsze chmury są najsmaczniejsze i najbardziej puchate, ale szlaki górskie porozjeżdżane jeepami wołają jedynie o pomstę do nieba. Zwłaszcza, jak się na takim szlaku zgubisz, topisz się w błocie, śledzą cię dwa psy (już długo za tobą idą, za długo), nie masz jak zejść z drogi, a za plecami dogania cię warkot kolejnego ciapkacza kałuż. A, stacja jest daleko od miasta (polecam busy), a kościół ma ciekawego pana kustosza, który nawet jednej osobie poświęci czas i opowie dlaczego przez pewien zapach remontowano cały budynek.
(graT ywoN)
 

 

43

Polskie góry, najpiękniejsze.
(enapokaZ)
 

 

42

Kolejny postój w Krakowie, tylko ze względów organizacyjnych. Grzędowicz, Planty, nieziejący ogniem smok, pająk przy drzwiach pokoju w hotelu robotniczym. Za blisko centrum handlowe, kasa pożegnała się ze mną ze smutkiem.
 

 

41

Po 18 latach nic się tu według mnie nie zmieniło... A jedyne magiczne miejsce to nadal skansen. Do dziś pamiętam, jak wyglądały kredki, które dostałam za udział w konkursie plastycznym organizowanym w tym przepięknym miejscu, eh. Podobno organizuje się tu przyjęcia urodzinowe i można, jako wolontariusz, przychodzić sobie w wolnym czasie i uprawiać roślinki!
(wózrohC)
 

 

40

Chyba za długo mnie nie było na Śląsku, żeby docenić pozytywną stronę depresji, jaką można spotkać w tym mieście. Coś się tu stara wykluć, ale chyba nie ma siły przebicia. Gdyby nie sentyment do tych okolic, to zadzwoniłabym do ufoludków, żeby zabrali mnie stąd razem ze Spodkiem.
(eciwotaK)
 

 

39

Ma 51 pomników przyrody, jest miastem partnerskim Bourg-en-Bresse, a ojciec pani Jopek chodził tu do szkoły. A poza tym jest warte odwiedzenia, bo można tu się poczuć jak na końcu świata.
(gezrB)
 

 

38

Z tego co pamiętam, trafiłam tam na jakiś maraton oraz na targi turystyczne. A do miasta dojechałam tylko dlatego, że pominęłam stację Oława, która była docelową stacją .-P Po prostu nie wysiadłam, bo myślałam, że jeszcze nie dojechaliśmy...
(elopO)
 

 

37

Mmmm... Harley'owcy, duże mięciusie chmury i folklor. Tygrysy znów zadowolone.
(wałcorW)
 

 

36

Ani Kraków, ani Warszawa. A miano stolicy nosiło.
Od stacji skręćcie w lewo i wejdzcie do miasta od strony jeziorka. I myślcie cały czas - to była kiedyś nasza stolica. Wrażenia niezapomniane, zwłaszcza dla tych ze specyficznym poczuciem humoru. Albo dla lubiących patrzeć na wszystko z innej perspektywy .-)
(onzeinG)
 

 

35

Zdziwiło mnie to, że w mieście błądziło dużo młodzieży. Do tego ubranej w szpanerskie ubrania, wyluzowanej i chyba szczęśliwej. A że dzieci to przyszłość narodu, nie pozostało mi nic innego, jak tylko cieszyć się pobytem w miejscu tak wolnym od zmartwień. Kolega z łóżka na dole miał chyba inne nastawienie, no ale właśnie stracił pracę i szukał nowej na laptopie, spędzając dnie na hostelowym łóżku. Czy coś mnie jeszcze może zdziwić...
(ńanzoP)
 

 

34

Nic tu się nie zmieniło od mojej ostatniej wizyty, a było to 18 lat temu. Klimat ten sam, miejski smakołyk tak samo dobry. Tylko brak czasu nie pozwolił na seans w planetarium.
(ńuroT)
 

 

33

Byłam, widziałam, za wstęp na molo nie zapłaciłam, to i na niego nie weszłam. Żadnych celebrytów nie spotkałam.
(topoS)
 

 

32

W XVI wieku moja rodzina została oszukana przez pewnego handlarza pochodzącego z tego miasta. Jako że byłam wtedy córką oszukanego przez niego ojca, mam prawo do spoglądanie na to miasto spod byka.
Wspominka z poprzednich wcieleń jest chyba jedynym logiczne wyjaśnieniem, dlaczego nie potrafię przekonać się do tego miasta. Kto poradzi?
(ksńadG)
 

 

31

Strugi deszczu spływające po mojej nowej przeciwdeszczowej kurtce. Tak to mniej więcej wyglądało. Było mi żal, że słońce nie może zawsze świecić. Plusem za to był fakt, że nikt inny nie chciał pojawić się na plaży i mogłam robić zdjęcia tak, jak chciałam. Czyli bez wygibasów omijających ludzi przypadkowo wchodzących w mój kadr.
(aktsU)
 

 

30

Czy ktoś z Was też zwrócił uwagę na kaczki nad morzem? Miałam wrażenie, że są tak smutne, jak marynarze bez możliwości pływania na statku.
Albo jak ja, stojąca na jednej z ukochanych polskich plaż, wspominająca dziecięce czasy, kiedy to wodę morska o temp. 10 stopni C nazywało się ''podgrzewaną''.
Przyglądnijcie się kiedyś tym kaczkom uważniej. Może to co innego, nie smutek. Może one coś po prostu knują...
(eicśjuoniwŚ)
 

 

29

To jest to, co Tygryski lubią najbardziej. Słońce, dworki, zameczki, ogrody, fontanny, duże budowle subtelnie wyrażające władzę dawnych właścicieli, zaskoczenie, szacunek do architektury i woda.
Kolejne miasteczko odwiedzone dzięki doradcom z hostelu. Wyprawę zaczynam na stacji, od szukania odpowiedniego kierunku, bo mapki oczywiście nie mam. Ale jak Polak ma sobie nie poradzić? Miasto remontują i po prawej stronie stacji, przy moście, wisi wielka tablica z dokładnymi wyznaczeniami punktów turystycznych, także zaopatruję się w fotkę owej mapki. Pocztówka zakupiona u pani sprzedającej czekoladki i herbatę, znaczek muszę inaczej wykombinować. Przez niebieskie owce przechodzimy przez miasto, aż do ukrytego parku, w którym całe rodziny spacerują sobie po niedzielnym obiadku. To też lubimy. Gdy park się nam kończy i jest nam szkoda, że już nie ma nic do oglądania, wchodzimy z niechęcią przez mała furtkę na jakiś placyk z niebrzydkim dworkiem. I tu szok. Patrzymy na prawo, a tu wielkie wiszące ogrody (moja prywatna definicja)! Przed nami piękna fontanna, po lewej masa kolorowych kwiatków, na szczycie ogrodów jakaś błyszcząca altanka i wielkie muzeum. Pani w sklepiku z pamiątkami (w białych rękawiczkach) nie chce mi sprzedać samego znaczka, ale przekonuję ją, że to byłoby marnotrawstwo, skoro już jedną pocztówkę mam. Na koniec zwiedzania prawie się rozpłakuję, bo nie mogę znalezć mojego aparatu fotograficznego. Ale jest. Będę mogła po 2 latach od podróży wrzucić zdjęcia na Pingera, yessss.
(madstoP)
 

 

28

Miasteczko nad morzem, odwiedzone przez przypadek - po prostu wypytałam innych ''podróżników'', co by tu można w okolicy zwiedzić. Warto się wybrać na jeden dzień i pooddychać świeżym powietrzem.
(dnuslartS)